1. Hipoteki.net
  2. >
  3. Aktualności
  4. >
  5. Czy wkrótce zniknie stawka WIBOR?

Czy wkrótce zniknie stawka WIBOR?

Czy wkrótce zniknie stawka WIBOR?
Ocena: 4.1 (ilość ocen: 7)

Wraz z początkiem 2020 roku powinien przestać obowiązywać indeks WIBOR. Tak wynika z unijnego rozporządzenia BMR. Na dodatek alternatywy dla wskaźnika WIBOR nie ma i do końca nie wiadomo, co mogłoby go zastąpić. To może niepokoić. Szczególnie, że na podstawie WIBOR-u ustalane jest między innymi oprocentowanie kredytów hipotecznych. Zapowiada się “twardy” WIBOR-exit w przyszłym roku. Sprawdzamy jakie to rodzi konsekwencje dla sektora finansów i jego klientów!

W artykule szukamy odpowiedzi na następujące pytania:

  • co jest powodem zmiany WIBOR na inny wskaźnik?
  • o czym mówi unijne rozporządzenie BMR?
  • co zamiast WIBOR?
  • jak wyglądają prace nad zmianą benchmarków w Polsce i Europie?
  • jakie są scenariusze zmiany WIBOR i jakie ma to konsekwencje dla kredytobiorców?

[AKTUALIZACJA] Komisja Europejska 22 marca zmieniła zdanie i dała dodatkowe 2 lata na utworzenie alternatywy dla WIBOR-u (i innych podobnych benchmarków). Nie będzie zatem ciężkiego końca tego indeksu. Ale czy WIBOR zniknie po 31 grudnia 2021 roku? O to pytanie wzbogaciliśmy nasze podsumowanie rozważań, które znajdziesz na końcu artykułu.

Skąd się wziął problem reformy WIBOR-u?

Zacznijmy jeszcze od wyjaśnienia czym właściwie jest ten WIBOR i dlaczego jest taki ważny? Z definicji wskaźnik WIBOR określa cenę kredytów udzielanych sobie przez banki. Wartość pieniądza na rynku międzybankowym odnosi się potem do oprocentowania kredytów, które banki udzielają gospodarstwom domowym i przedsiębiorcom. Czyli np. “zwykłym” konsumentom. WIBOR wpływa też na ocenę pozostałych narzędzi finansowych (m.in. obligacji skarbowych).

O tym jak istotny dla sektora bankowego jest WIBOR najlepiej mówią same liczby. W 2017 roku zlecono zobowiązania oparte na tym indeksie w kwocie 863,9 mld zł. W tym około 260,5 mld zł kredytów hipotecznych. Dla porównania szacunkowe dochody w budżecie RP na 2017 rok wyniosły ok. 350 mld zł.

Dlaczego WIBOR przestał działać?

Wpłynęły na to trzy ważne czynniki:

  • kryzys gospodarczy podkopał wzajemne zaufanie banków do siebie,
  • instytucje finansowe w Polsce nie potrzebują pożyczać sobie pieniędzy,
  • podatek bankowy sprawił, że kredyty międzybankowe udzielane na dłużej niż miesiąc przestały być opłacalne.

To główne składniki, które przyczyniły się do zmniejszenia znaczenia rynku indeksów referencyjnych w Polsce i pozostałych krajach UE. Przyjrzyjmy się im bliżej.

Kryzys zaufania i koniec LIBOR-u

Kryzysy gospodarczy odsłonił ciemną stronę sektora finansów. Nie tylko zwykli konsumenci przestali ufać bankom, ale i same instytucje finansowe miały do siebie mniej zaufania. Ciosem dla indeksów referencyjnych był skandal związany z manipulacją stawką LIBOR. Jest to wskaźnik odpowiadający za wysokość oprocentowania kredytów na rynku międzybankowym w Londynie.

Okazało się, że nad indeksem LIBOR panuje zmowa dużych banków (m.in. Barclays Bank, JP Morgan, Swiss bank czy Deutsche Bank). Instytucje finansowe ustalały korzystną dla siebie stawkę LIBOR w celu optymalizacji zysków lub, aby wyglądało na to, że są w lepszej kondycji finansowej niż jest rzeczywiście. Skoro zatem tak ważny wskaźnik jak LIBOR był podatny na manipulację i prezentował sztuczne wartości, należało coś zrobić z nim i jego podobnymi benchmarkami w innych krajach.

Banki w Polsce nie muszą sobie pożyczać

Na polskim rynku bankowym kryzys gospodarczy również odbił się na zaufaniu konsumentów do instytucji finansowych. Na szczęście podobnych afer jak manipulacja stawką referencyjną w Polsce nie było. Mimo to polityka banków zaostrzyła się. O ich sile zaczęły decydować ich własne atuty, a nie kondycja całego sektora.

Banki w Polsce stały się samowystarczalne. Rynek stawek WIBOR zaczął zanikać a sam indeks stawał się coraz bardziej fikcją. Proces ustalania stopy WIBOR w latach 2015-2017 zwany też fixingiem nie miał odzwierciedlenia w rzeczywistych transakcjach międzybankowych, ani w sytuacji płynnościowej i kapitałowej banków. Problemy z WIBOR zbiegły się jeszcze z regulacjami prawnymi.

Podatek bankowy “pozamiatał” WIBOR

Indeksy referencyjne straciły swoją wizerunkową obiektywność, a na niekorzyść ustabilizowania sytuacji z WIBOR zbiegły się jeszcze inne okoliczności. Od marca 2015 roku w Polsce mamy rekordowo niskie stopy procentowe, które od tego czasu nie uległy zmianie.

Co jednak ważniejsze regulacje prawne, kolejne wymogi a przede wszystkim podatek bankowy naliczany m.in od wartość aktywów na koniec miesiąca sprawiły, że transakcje międzybankowe dłuższe niż na 1 miesiąc przestały praktycznie istnieć. A przypomnijmy, że dla kredytów hipotecznych oprocentowanie liczone jest głównie na podstawie WIBOR 3M, czyli operacji trwających trzy miesiące.

Gwóźdź do trumny fikcyjnych stawek referencyjnych – rozporządzenie BMR

Po ujawnieniu skali problemów z indeksami finansowymi stało się oczywiste, że banki centralne i UE zajmą się znalezieniem odpowiednich rozwiązań. Ich owocem jest m.in. unijne rozporządzenie BMR z dnia 8 czerwca 2016 roku. Jego najważniejsze konsekwencje można sprowadzić do poniższych punktów:

  • wskaźniki ceny pieniądza w pierwszej kolejności powinny opierać się na rzeczywistych transakcjach międzybankowych, a dopiero dalej na podstawie operacji zachodzących na innych rynkach,
  • stawki kosztów pieniądza nie mogą się opierać na sztucznych indeksach eksperckich,
  • w związku ze skalą przedsięwzięcia rozporządzenie BMR przewiduje okres przejściowy do końca 2019 roku na wprowadzenie odpowiednich zmian.

Jak widać, na reformę WIBOR-u było niecałe 2,5 roku. W tym czasie Polska zdążyła określić KNF jako organ odpowiedzialny za nadzór nad procesem wyznaczania indeksów referencyjnych oraz przekazać spółce GPW Benchmark zadanie organizacji tych wskaźników i stworzenie nowej stawki, która ma zastąpić WIBOR w 2020 roku.   

W poszukiwaniu nowego indeksu finansowego

Zapowiada się nerwowy finisz dla wprowadzenia rozporządzenia BMR w Polsce. Rozpoczął się ostatni przejściowy rok a GPW Benchmark już poinformował, że propozycję nowej stawki przedstawi pod koniec 2019 roku. Co gorsza Komitet Stabilności Finansowej i NBP mają nie tylko zastrzeżenia do tempa prac spółki, ale i jej pomysłów.

Co będzie przyszłym WIBOR-em? GPW Benchmark stawia na podejście ewolucyjne. Chce oprzeć nowy indeks o WIBOR, ale zmienić jego sposób ustalania, tak, aby spełniał zasady znajdujące się w rozporządzeniu BMR. Brzmi to dobrze, ale jak przejść od zamiarów do czynów? Według NBP taka koncepcja nowego indeksu grozi tym, że w konsekwencji nie będzie spełniał on wymogów unijnego prawa.

Niestety wygląda na to, że uwagi NBP kończą się na krytyce. Czy bank centralny nie ma samemu nic do zaproponowania? W pewnym sensie tak. Dlaczego “w pewnym sensie”? Bo NBP może też ustalić indeks referencyjny na podstawie stopy procentowej… którą reguluje Rada Polityki Pieniężnej przy NBP. Kredyty centralnie sterowane? Po cichu do tego zmierzamy. Tylko, co z ideą transparentności, reprezentatywności i odporności na manipulacje stawki referencyjnej? Ach tak, państwo nie manipuluje przy polityce monetarnej, państwo tylko reguluje.

Odkładając semantykę i magię słów na bok, widzimy jak na naszych oczach ryzyko destabilizacji sektora finansowego rośnie. Ale przecież Polska nie jest osamotniona w tych kłopotach? Jak radzą sobie w poszukiwaniu alternatywnej stawki inne kraje UE?

Bardzo różnie, bo np. LIBOR przestanie obowiązywać dopiero w 2021 roku, ale już została znaleziona dla niego alternatywa, czyli indeks SOFR i SONIA. LIBOR CHF – tak ważny dla osób posiadających kredyt hipoteczny we frankach! – ma zastąpić stawka SARON. Trwają prace nad zastąpieniem wskaźnika EURIBOR i EONIA. Nowy indeks ma być oparty na depozytach terminowych O/N (1 dniowych).  

Szykuje się “twardy” WIBOR-exit? Scenariusze końca stawki WIBOR

Co czeka osoby, które posiadają kredyt hipoteczny lub planują zaciągnąć kredyt mieszkaniowy po 2020 roku? Przed nami jeszcze prawie cały rok, ale już teraz zarysowują się dwa skrajne scenariusze akcji reformy indeksu WIBOR.

  • GPW Benchmark zdąży z nowym wskaźnikiem

Choć NBP narzeka na przyjętą przez spółkę koncepcję indeksu referencyjnego, to przyjmie go, aby uniknąć destabilizacji rynku finansowego w Polsce. Sektor nie narazi się w tej sytuacji opinii zagranicznej i tym samym zachowa twarz. Zakładając, że indeks GPW Benchmark będzie zgodny z rozporządzeniem BMR. W tym wariancie o cenie pieniądza dalej będą decydować banki.

  • Stawka kosztów pieniądza zostanie oparta o stopy procentowe NBP

To będzie oznaczało, że Narodowy Bank Polski będzie miał jeszcze większy wpływ na wysokość oprocentowania kredytów oraz depozytów. Trudno ocenić jakie będą tego konsekwencje dla sektora finansów, ale można spodziewać się związanych z takim rozwiązaniem niepokojów.

Sytuacja może się zmieniać dynamicznie. Jednak obok konkretnych rozwiązań reformy stawki WIBOR wyraźnie widać, że pod tym żargonem finansowym skrywa się pytanie o to, kto i jak powinien kreować wartość pieniądza. Czy banki komercyjne, czy może banki centralne? Idee, które stoją za rozporządzeniem BMR niefortunnie obnażają pokryzysowe problemy sektora finansów.

Teraz pojawił się jeszcze kolejny scenariusz:

  • Komisja Europejska przedłużyła okres przejściowy dla stworzenia rzeczywistych wskaźników referencyjnych do 31 grudnia 2021 roku. To by oznaczało, że GPW Benchmark powinien zdążyć z nowym indeksem.

Groźba klęski GPW Benchmark oddaliła się. Tak samo wizje sterowania kredytami hipotecznymi przez Bank Centralny. Można by pomyśleć, że aura niepokoju jaka pojawiła się wokół końca stawki WIBOR, właśnie się oczyściła. Czy interpretujemy to słusznie? No to spróbujmy odczytać, co mówi nam ta decyzja „między wierszami” o sektorze finansów.

Zmiany w rozporządzeniu BMR

Więcej czasu na stworzenie alternatywy dla WIBOR, to z pewnością dobra wiadomość. Kredytobiorcy mogą poczuć się bezpieczniej. Ale problem nie został rozwiązany. Został tylko odłożony. Ta – jakby nie patrzeć – zaskakująca decyzja, o przedłużeniu okresu przejściowego przez Komisję Europejską skłania do zastanowienia się nad sytuacją w sektorze finansów. Czy rzeczywiście jest tak trudno stworzyć indeks referencyjny oparty o obiektywne wskaźniki? Wygląda na to, że na to pytanie można już odpowiedzieć twierdząco. Ale skoro to nie takie łatwe, to chyba też nie najlepiej świadczy o kondycji rynku finansów.

Może zatem sukces GPW Benchmark wcale nie jest taki pewien. I to nawet pomimo prezentu w postaci dwóch dodatkowych lat na stworzenie alternatywy dla WIBOR-u. Decyzja Komisji Europejskiej oznacza, że zmagania o lepsze indeksy referencyjne są o wiele bardziej ważne. Nadal toczy się zakulisowa debata o to, komu przysługuje prawo decydowania o wartości pieniądza. W tle jednak pojawia się też i inne pytanie: czy ktokolwiek rozumie jeszcze mechanizmy współtworzące współczesne rynki?

Co koniec WIBOR oznacza dla kredytobiorców?

Choć stawka WIBOR jest kluczowa dla oceny wysokości oprocentowania kredytów – w tym i kredytów mieszkaniowych – to zniknięcie WIBOR jest przede wszystkim kłopotem banków i NBP. W zależności od scenariusza końca WIBOR-u konsekwencje dla konsumentów mają rozpiętość od niezauważalnych do dokuczliwego chaosu. To mało precyzyjna prognoza. Ale może na całe zamieszanie z indeksami finansowymi warto spojrzeć z perspektywy np. obecnej zmiany użytkowania wieczystego w prawo własności. Albo cen prądu.  

Czyli jest jak zwykle (końca świata nie będzie), „ktoś” nie stanął na wysokości zadania, a prosty człowiek musi sobie jakoś z tym radzić. Kredyty hipoteczne będą dalej udzielane, ale w najgorszym razie chętni do skorzystania z nich będą musieli uzbroić się w cierpliwość. Jednak w przypadku kredytów mieszkaniowych to już dla niektórych osób nic nowego – zobacz Ile czeka się na kredyt hipoteczny? Będziesz zaskoczony! Ale jak to w przewidywaniu przyszłości – każdy może się mylić. Za to na pewno będziemy trzymać rękę na pulsie ze zmianami w sektorze finansów!

Mateusz Gwardecki

Mateusz Gwardecki

Absolwent Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Zwolennik biznesu odpowiedzialnego społecznie. Zainteresowany nowoczesną bankowością i znaczeniem pieniądza. W wolnych chwilach lubi czytać fantastykę naukową i przeszukiwać rynek idei.

Więcej postów

»

Facebook