1. Hipoteki.net
  2. >
  3. Aktualności
  4. >
  5. Ile czeka się na kredyt hipoteczny? Będziesz zaskoczony!

Ile czeka się na kredyt hipoteczny? Będziesz zaskoczony!

Ile czeka się na kredyt hipoteczny? Będziesz zaskoczony!
Ocena: 5 (ilość ocen: 2)

Jak długo będziemy czekać na kredyt hipoteczny? Według prawa po złożeniu kompletu dokumentów, w ciągu 21 dni powinniśmy poznać decyzję banku. Ale niestety ustawa swoje, a życie swoje. Instytucje finansowe skutecznie obchodzą ten zapis. Zatem jak jest naprawdę? Ile czeka się na kredyt hipoteczny?

Pani Natalia – nasza czytelniczka – napisała do nas w tej sprawie maila, prosząc o wyjaśnienie przedłużającego się rozpatrywania wniosku przez bank. Czy jest się czego obawiać w takiej sytuacji? Jaki plan kredytu hipotecznego ułożyć, aby spać spokojnie? Odpowiadamy i zapraszamy do lektury!

Jak powinna wyglądać procedura wnioskowania o kredyt hipoteczny?

Zanim przedstawimy historię Pani Natalii, warto przyjrzeć się temu jak prezentuje się typowy scenariusz ubiegania się o kredyt hipoteczny. Standardowo procedurę zakupu nieruchomości można podzielić na 3 etapy:

  • szukanie odpowiedniej nieruchomości i oferty kredytu hipotecznego;
  • złożenie wniosków kredytowych i przejście analizy kredytowej w bankach;
  • złożenie podpisu na umowie kredytowej, wypłata kredytu hipotecznego i kupno wymarzonej nieruchomości.

Już samo znalezienie właściwego lokum może zabrać nam masę czasu. Jednak najbardziej jest interesujące, jak długo naszą sprawą będzie zajmować się bank? Załóżmy zatem, że mamy już za sobą pierwszy etap – znaleźliśmy nieruchomość i kilka ofert kredytów hipotecznych. Skompletowaliśmy wszystkie potrzebne dokumenty do kredytu hipotecznego i zawnioskowaliśmy o kredyt w kilku bankach. Na tę chwilę dopełniliśmy wszystkich formalności. Teraz piłeczka jest po stronie banku. I każdy z nas stawia sobie pytanie: ile będę czekać na kredyt hipoteczny?

Wniosek o kredyt hipoteczny w banku – ile zajmuje czasu?

Ciąglę mówimy o typowym kredycie hipotecznym, gdzie różne zmienne mogą wpłynąć na jego czas procedowania. Przyczyny omawiamy w dalszej części artykułu. Teraz do rzeczy. Zazwyczaj w tym momencie cały proces zajmuje od 4 do 6 tygodni. Jeśli procedura jest dwuetapowa powinniśmy czekać około 2 tygodni na decyzję wstępną i drugie tyle na ostateczną. Ale to optymistyczna wersja. Średnio oczekiwanie na kredyt zajmuje 2 miesiące. Dlaczego? To proste, nasz wniosek przechodzi teraz przez wiele rąk: oceniana jest nasza zdolność kredytowa, wartość nieruchomości, czyli ogólnie cała wnikliwa analiza kredytowa. A to jeszcze nie wszystko.

Decyzja wstępna o kredyt hipoteczny – czy to już półmetek?

Często po wstępnej pozytywnej decyzji bank podaje warunki, które musimy spełnić, aby podpisać umowę końcową. Znów piłka jest po naszej stronie. Dla instytucji to dodatkowe 21 dni na odpowiedź. A dla nas? To kwestia indywidualna, ale może to być po prostu uzupełnienie jakichś braków w dokumencie. Np. złożenie podpisów. Małostkowe? Pewnie tak, ale bank tym sposobem kupił sobie czas.

Po wypełnieniu warunków, jesteśmy już bliscy dopięcia swego. To czas na sporządzenie ostatecznej umowy o kredyt hipoteczny, zapoznanie się z nią i podpisanie. To też może zająć chwilę, jednak nie powinno trwać więcej niż tydzień i być wyłącznie formalnością.

A teraz kiedy czekać wypłaty kredytu hipotecznego? Prędkość przekazania pieniędzy zależy od rodzaju nieruchomości i czasu w jakim oddamy odpowiednie dokumenty. Po dotrzymaniu wszystkich formalności z naszej strony, bank najczęściej ma 7 dni roboczych na wypłatę środków – w przypadku nieruchomości z rynku wtórnego. A kiedy kupujemy lokum z rynku pierwotnego, na pieniądze z banku możemy czekać jeszcze dłużej – nawet 3 tygodnie.

Przykład ten jest jednak tylko przybliżeniem tego jak standardowo wygląda rozpatrywanie wniosków o kredyt hipoteczny przez bank. Należy go potraktować orientacyjnie, a to jak w praktyce wygląda czasem cała procedura, opisała nam nasza Czytelniczka.

Ile czeka się na kredyt hipoteczny – przykład z życia!

Oto list od Pani Natalii, która podzieliła się z nami swoimi staraniami o kredyt hipoteczny:

Dzień dobry,

wnioskuję o kredyt hipoteczny na mieszkanie w jednym z banków – skusiła mnie bardzo dobra promocja. Dokumenty złożyłam 10 kwietnia br. i mój wniosek utknął w kolejce z numerem ponad 1100. Jeszcze przed złożeniem mój doradca kredytowy powiedział mi, że cała procedura nie zajmie więcej niż 6 tygodni. Zakładałam, że może się to wszystko trochę wydłużyć i z duża granicą bezpieczeństwa w umowie przedwstępnej określiłam datę finalizacji. Niestety, dzisiaj okazuje się, że raczej nie wyrobię się w terminie!

Dzisiaj mamy 21.05 a ja dalej tkwię w kolejce wniosków – dopiero 30.04 przeanalizowano moją zdolność kredytową, po czym znowu utknęłam w lawinie wniosków – i tak jest na każdym etapie procesu.
Jak składałam wniosek, to założenia były takie, że na koniec maja powinnam mieć umowę, a teraz okazuje się, że może będę ją miała (przy dobrych wiatrach) w okolicach 18.06, czyli przekroczę termin z umowy przedwstępnej. Jestem zaniepokojona.

Rozmawiałam z moim doradcą i on twierdzi, że procesy, które trwały wcześniej 5-7 dni, dzisiaj mogą trwać nawet ponad 20 dni. A wszystko to przez duże zainteresowanie kredytami hipotecznymi. Czy to prawda? Czy jest aż takie zainteresowanie hipotekami? Nie mam powodów nie ufać doradcy, ale martwi mnie cała ta sytuacja. Będę wdzięczna za odpowiedź.

Oczywiście chętnie odpowiemy na pytania i dziękujemy bardzo za list do nas. Opisana sytuacja rzeczywiście może wywołać niepokój. Zapewne nie tylko Pani Natalia spotkała się z podobnymi trudnościami. Postaramy się rozwiać wątpliwości i wyjaśnić przyczyny zaistniałego zdarzenia.

Co jest przyczyną przedłużających się wniosków o kredyt hipoteczny?

Niestety osoby ubiegające się o kredyt hipoteczny, muszą obecnie uzbroić się w cierpliwość. To trudne, bo w kolejce po kredyt zawsze się dłuży. Jednak obecnie mamy do czynienia z prawdziwym boomem. Duże zainteresowanie zaskoczyło banki – nie było takiego od 2007 roku! Według raportu NBP, rekordowe wyniki kredytów mieszkaniowych za I kwartał nie zwalniają. Na początku br. wynikało to z ostatniej transzy programu “Mieszkanie dla Młodych” i rosnącego pobytu.

Teraz w II kwartale 2018 roku rynek kredytów hipotecznych jest nadal nienasycony. W dodatku niektóre instytucje finansowe złagodziły politykę kredytową oraz obniżyły marżę w promocyjnych ofertach.

Więcej o promocjach kredytów hipotecznych:

Oliwy do ognia dolewa dobra sytuacja gospodarcza wielu Polaków, niskie stopy procentowe – czynniki te sprzyjają dobrej sytuacji na rynku kredytów mieszkaniowych.

Analitycy NBP nie przewidują w najbliższym czasie spadku zainteresowania kredytami hipotecznymi. Zakłada się, że 2018 rok będzie jeszcze lepszy – już i tak od bardzo udanego dla banków – roku 2017. Widać jednak, że za zapotrzebowaniem nie nadążają deweloperzy oraz same instytucje finansowe.

Niczym na ruchliwej drodze, wnioski klientów o kredyt hipoteczny trafiają na “korek” w banku. W takich okolicznościach czy mamy najszybsze auto, czy doskonałą zdolność kredytową – w kolejce wszyscy są równi. Zatem historia Pani Natalii to najpewniej nie odosobniony przypadek i nie powinien być powodem do zmartwień. Szczególnie, gdy składamy wniosek do obleganego banku.

Czy można przyspieszyć rozpatrzenie wniosku o kredyt hipoteczny?

Wniosek w banku może w nas rozpalić marzenia o własnym M ze zdwojoną siłą. Trudno wtedy o stoicki spokój. W myślach wybieramy kolor ścian, meble itd. Ale im więcej czasu czekamy na odpowiedź, tym bardziej się martwimy. Czy można coś zrobić? Na tym etapie właściwie nic. Nawet jeśli będziemy przygotowani, bank ze względu na natłok pracy może postanowić kupić sobie trochę czasu. Np. wskazując jakiś drobne uchybienie w dokumentach.

Warto jednak zadbać o to, co jest od nas zależne, czyli zgromadzenie odpowiednich pism, wniosków, pozwoleń i przede wszystkim dobrze poznać umowę kredytową, którą podpiszemy. Można też zwiększyć swój komfort psychiczny odpowiednio konstruując umowę przedwstępną, uzależniając termin wpłaty środków od kredytu hipotecznego. Wtedy nie będziemy musieli martwić się o to, że nie zmieścimy się w terminie finalizacji zakupu nieruchomości.

Nowa wiadomość od Pani Natalii – Aktualizacja 6.07.2018

Wczoraj do naszej redakcji trafił kolejny e-mail od naszej Czytelniczki, który zainspirował nas do sprawdzenia, ile klienci banków czekają na kredyt hipoteczny i czym to jest spowodowane. Dzielimy się wiadomością od Pani Natalii z 5 lipca br.:

Dzień dobry,

na początek chciałam podziękować za zajęcie się moją sprawą – w sumie nie spodziewałam się, że w ogóle mój mail zostanie przeczytany ;)  a tu taka niespodzianka i jeszcze artykuł, który wiele mi pomógł i trochę zeszły ze mnie nerwy. Ale do rzeczy, bo mam mało czasu, gdyż jestem zajęta organizacją przeprowadzki. W końcu!

Tak jak napisałam w poprzednim mailu – lawiny wniosków, na każdym etapie, wydłużyły proces ubiegania się o kredyt hipoteczny. NA SZCZĘŚCIE na ostatniej prostej bank przyspieszył – podobno zagonił pracowników w niedzielę do pracy (oczywiście traktuję, to jako żart i mam nadzieję, że tak nie było, ale kto wie, bo informacje od banku dostawałam też w soboty i niedziele!). Rezultat taki, że zawarłam akt notarialny praktycznie ostatniego dnia przed upływem terminu z umowy przedwstępnej.

Myślałam, że już z górki, ale na koniec jeszcze był mały cios – uruchomienie kredytu trwało dłużej niż zazwyczaj – z 2-3 dni, zrobiło się 5, bo tutaj też kolejki przy przelewach :(

Także moja przygoda z ubieganiem o kredyt w końcu się skończyła – z pięknych 4-6 tygodni, zrobiło się ponad 8. Z tego co się orientuję, to nadal są mega kolejki, więc innym osobom, ubiegającym się teraz o kredyt, życzę wiele cierpliwości :)

Ze swojej strony jeszcze raz dziękuję za pomoc.

Pozdrawiam

Natalia”

Dziękujemy za wiadomość i cieszymy się, że mogliśmy pomóc. Przyjmujemy sukces w staraniach Pani Natalii z podwójną radością :) Mamy nadzieję, że nasze odpowiedzi stały się także użyteczne dla innych naszych Czytelników. Zachęcamy do podzielenia się swoimi historiami w komentarzach!

Mateusz Gwardecki

Mateusz Gwardecki

Absolwent Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Zwolennik biznesu odpowiedzialnego społecznie. Zainteresowany nowoczesną bankowością i znaczeniem pieniądza. W wolnych chwilach lubi czytać fantastykę naukową i przeszukiwać rynek idei.

Więcej postów

»

Facebook