1. Hipoteki.net
  2. >
  3. Aktualności
  4. >
  5. Kredyty hipoteczne – banków polskich grzechy lekkie

Kredyty hipoteczne – banków polskich grzechy lekkie

W mailach, komentarzach oraz wiadomościach na Facebooku, jakie od Was otrzymujemy, często skarżycie się na pewne rzeczy, jakie spotykają Was w polskich bankach w związku z formalnościami wokół kredytu hipotecznego. Postanowiliśmy je zebrać i opisać, częściowo ku przestrodze, a częściowo mając nadzieję, że dotrą do osób decyzyjnych w odpowiednich instytucjach ;)

Nasza lista dotyczy przewinień drobnych, grzeszków lekkich i powszednich, a nie spraw poważnych, zahaczających o niedozwolone praktyki bankowe. Tym ostatnim zamierzamy poświęcić osobną publikację. Wróćmy jednak do sedna. Na co narażony jest statystyczny Kowalski, pragnąć złożyć wniosek o kredyt hipoteczny lub załatwić jakąś sprawę z jego obsługą? Zapraszamy do lektury.

Grzeszek pierwszy – długie oczekiwanie na decyzję

To chyba grzech najpowszechniejszy. O ile w wielu przypadkach wydawanie decyzji idzie bardzo sprawnie, a część osób ma decyzję o przyznaniu kredytu hipotecznego nawet w przeciągu parunastu godzin, to jednak nie zawsze ta chlubna praktyka ma miejsce. Rekordziści czekają na decyzję banku nawet parę miesięcy, najczęściej po prostu rezygnując z danej instytucji. Kilku naszych czytelników skarżyło się, że bank parokrotnie kontaktował się z nimi… jedynie, by poinformować o wygaśnięciu ważności poszczególnych dokumentów. A decyzji do dziś nie ma… Najbardziej irytujące jest to chyba w przypadku umowy przedwstępnej, ponieważ przyszli kredytobiorcy nie czują się komfortowo, zawracając kolejny raz głowę sprzedającemu lokal mieszkalny. Sytuacja jednak dotyczy także zaświadczeń od pracodawcy lub Urzędu Skarbowego.

Grzeszek drugi – dezinformacja

Kolejną rzeczą, na którą często się skarżą nasi czytelnicy, jest brak wiedzy pracowników banków. Najczęściej widoczne to było w przypadku kredytów z programu Mieszkanie dla Młodych. Ania z Krakowa napisała nam, że przez złe informacje od pracownika jednego z tamtejszych banków nie otrzymała dopłaty w styczniu tego roku. Innego naszego czytelnika, Krzysia, pracownik banku Credit Agricole poinformował że nie ma już naboru na program. Na szczęście Krzyś napisał do nas, a w styczniu 2017 otrzyma przelew z BGK z dopłatą. Sytuacja faktyczna była natomiast taka, że Credit Agricole zdecydował się na wstrzymanie akcji kredytowej z MdM, jednak nabór w innych bankach trwał dalej. Inne skargi od naszych czytelników dotyczą problemów z wyjaśnieniem poszczególnych punktów umowy. Wiele osób powtarza, że ma wrażenie, że pracownicy nawet nie bardzo wiedzą, o co są pytani…

Grzeszek trzeci – niekompetencja

Wiąże się bezpośrednio z punktem ostatnim, jednak dotyczy bardziej już osób, które zaciągnęły kredyt hipoteczny. Joasia z Warszawy musiała wstrzymać budowę domu z powodu braku wypłaty transzy kredytu. Powodem było to, że obsługa banku przez 5 miesięcy nie mogła sobie poradzić… ze zmianą nazwiska panieńskiego na nowe. Kamil od pół roku próbuje zareklamować ubezpieczenie kredytu, które „życzliwie” dorzucił mu opiekun klienta, pomimo tego, że miał już cesję polisy od innego towarzystwa. Powoli już traci nadzieję, bo co chwilę uzyskuje różne odpowiedzi, a opłaty za ubezpieczenie nadal schodzą z jego konta. Tego typu historii jest więcej, a każda z nich najczęściej wiążę się ze sporą irytacją klienta banku.

Osobnym tematem jest infolinia, tu brak kompetencji pracowników często można wyłapać po krótkiej rozmowie. Kilkoro naszych czytelników skarżyło się także, że niektóre dyspozycje wydawane tą drogą giną w „bankowym trójkącie bermudzkim”, a na koncie kredytowym nie ma po nich śladu. A niby wszystkie rozmowy są rejestrowane…

Grzeszek czwarty – opiekun klienta od kredytów hipotecznych

A raczej problem z jego dostępnością. W wielu mniejszych placówkach stanowisko to pełni na kilka adresów jedna osoba. Problemem jest więc możliwość skontaktowania się z nią. Mateusz, współpracujący przy naszej stronie, ostatnio opowiadał nam o próbie uzyskania od banku warunków wcześniejszej spłaty. Na spotkanie z opiekunem czekał prawie miesiąc, pomimo wcześniejszych prób umówienia się z nim: pracownik był na urlopie, rozchorował się, musiał pojechać do innej placówki, wyszedł wcześniej do domu… Dla osób, które pilnie potrzebują np. zmian warunków kredytu, taka sytuacja to prawdziwy problem.

Grzeszek piąty – papierkologia

O tym, że dokumenty do kredytu hipotecznego to dość długa lista, to wie praktycznie każdy. Wydaje się, że jednak pracownicy banków odkrywają to wciąż na nowo… Karolina podzieliła się z nami swoją historią: przez dwa tygodnie była codziennie w miejscowej placówce bankowej, donosząc kolejne zaświadczenia i dokumenty. O ile można zrozumieć, że analityk dopiero w momencie dokładnego rozpatrywania wniosku odkrywa brak jednego dokumentu lub potrzebuje dodatkowego pisma, o tyle jednak sprawdzenie wniosku z listą wymaganych papierków powinno być robione w chwili jego składania.

Grzeszek szósty – przerost ostrożności

Historia Darii: Po złożeniu wniosku w banku razem z mężem usłyszeliśmy, że mamy bardzo dobrą zdolność kredytową, znacznie przewyższającą wnioskowaną kwotę. Jakież było nasze zdziwienie, gdy po paru tygodniach dostaliśmy decyzję odmowną… bo pracujemy w tej samej firmie. Według banku to sprawia, że w przyszłości, w razie jakiś problemów z zatrudnieniem, możemy mieć problem ze spłatą kredytu. Próbowaliśmy się odwołać, obydwoje jesteśmy specjalistami, a w naszej dziedzinie nie brakuje ofert pracy. Bank jednak wiedział lepiej.

Takie kuriozalne odmowy spotykały także innych naszych czytelników. Można zrozumieć odmowną decyzję w przypadku osób z nieciekawą historią kredytową lub niskimi dochodami, jednak niektóre powody negatywu są naprawdę zaskakujące. Jednym z takich przypadków był Andrzej, wnioskujące  o kredyt hipoteczny z MdM. Bank odrzucił jego wniosek o kredyt, ponieważ uznał za mało wiarygodne to, że samotnie wychowuje dziecko… Według banku dzieci zostają zwykle z matką. Nawet wyrok sądu o przyznaniu praw do opieki nad dzieckiem nie był dość przekonując. Dla Andrzeja odmowa była tym bardziej rozczarowująca, że kończyła się ważność decyzji z BGK, co oznaczało brak dofinansowania.

 

Jeśli i Ty masz do opowiedzenia jakąś historię, związaną z udzieleniem lub obsługą kredytu hipotecznego: chętnie jej wysłuchamy. Opisz ją w komentarzu pod tą publikacją, pod odpowiednim bankiem, na naszym forum lub poprzez formularz kontaktowy. Bardzo dziękujemy osobom, które pojawiły się w naszym artykule oraz wszystkim, którzy piszą nam o swoich perypetiach.

 

Marta Kliś

Marta Kliś

Dla branży finansowej pisze od 2012 roku, w serwisie Hipoteki.net zajmuje się realizacją strategii oraz promocją w internecie. Lubi pomagać na forum oraz rozbudowywać listę poradników w bazie wiedzy. Prywatnie uwielbia fantastykę, koty oraz śledzenie nowości ze świata marketingu, które potem testuje w pracy.

Więcej postów

  • Marcin

    Ja w Deutsche Bank miałem (mam) jeszcze gorzej, po podpisaniu umowy wypłata 1 transzy po 4 miesiącach, każda z dużym opóźnieniem bo analityk twierdził co innego niż dokumenty, rachunki i wgląd – on wiedział lepiej ile co kosztuje, a przy ostatniej transzy nie wypłacili też i musiałem na nowo złożyć wniosek, cała procedura, jaja jakieś, 4 miesiące nie wypłacili ostatniej transzy, co chwile czegoś chcą, to na nowo zaświadczenia z ZUS i US, to z księgowości, to stwierdzenie że dom który buduje powinien kosztować więcej niż dostałem kredyt (a poprzedni analityk stwierdził że za dużo chce kredytu na 120m2 dom) Jedno jest pewne omijajcie DB szerokim łukiem, lepiej mieć ciut gorsze warunki ale spokój, bo mojego stresu i nerwów nikt mi nie zwróci, a zwłaszcza czasu jaki straciłem na budowę domu i tak nieprofesjonalną instytucje jakim jest ten bank w Polsce,

  • Klara Wells

    Sama prawda, ale to dopiero początek góry! chcemy więcej :)

Facebook