1. Hipoteki.net
  2. >
  3. Aktualności
  4. >
  5. Małe czy duże zwycięstwo z kredytem frankowym?

Małe czy duże zwycięstwo z kredytem frankowym?

Małe czy duże zwycięstwo z kredytem frankowym?
Ocena: 5 (ilość ocen: 1)

zlotowki

Samotna kobieta stanęła naprzeciw wielkiego banku. W przeszłości zaciągnęła kredyt w BRE banku S.A, a w ostatnich dniach musiała się procesować z mBankiem S.A. Sprawa dotyczyła zasad ustalania zmiennego oprocentowania. Jak wyglądał i czego dotyczył wyrok, który może zaowocować precedensem i jeszcze wieloma innymi pozwami?

Wyrok w sprawie kredytu frankowego

Przyczyną zamieszania stał się zapis:

„(…) zmiana wysokości oprocentowania kredytu może nastąpić w przypadku zmiany stopy referencyjnej określonej dla danej waluty oraz zmiany parametrów finansowych rynku pieniężnego i kapitałowego w kraju (…), którego waluta jest podstawą waloryzacji”.

Sąd uznał, że sformułowania były niejasne, przez co statystyczny Polak nie byłby w stanie zrozumieć zapisu. Przez co kredyt hipoteczny stał się zwyczajnie nieważny. Wyrok stanowi, że w momencie, gdy kredyt zakłada zmienne oprocentowanie, to w umowie musi znaleźć się dokładny zapis, kiedy i jak dochodzi do zmian. Przez to tylko bank znał zasady, według których następowała zmiana oprocentowania.

W sytuacji, gdyby wyrok się uprawomocnił, bank może zażądać zwrotu tylko pożyczonej kwoty kredytu w PLN, bez odsetek, poprzez unieważnienie umowy, zniknie podstawa do nakładania odsetek kapitałowych. Kobieta w tym wypadku będzie miała prawo zażądać zwrotu rat kapitałowo – odsetkowych. Także w najlepszym możliwym wyjściu kredyt może zostać anulowany, dodatkowo bank będzie zobowiązany zwrócić kredytobiorcy prawie 100 tys. PLN. Taki wyrok mógłby dużo namieszać, biorąc pod uwagę to, że szacuje się, że 20 tys Polaków podpisało podobne umowy.

Prezes UOKiK w obronie frankowiczów

Sprawą kredytu hipotecznego związanego z mBankiem zajął się również Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Prezes w pisemnym stanowisku – „istotnym poglądzie” przedstawił swoją opinię. Brzmi ona – „Uznaliśmy, że sprzeczne z dobrymi obyczajami jest to, że bank nie informuje precyzyjnie o okolicznościach zmiany oprocentowania oraz zasadach ustalania kursów walut.” Bez wątpienia może ona pomóc kobiecie podczas walki w sądzie wyższej instancji.

W obecnej sytuacji, może okazać się, że żadna ustawa frankowa nie będzie potrzebna. Sądy mogą zgodnie z prawem doprowadzić do kompromisu między bankami a kredytobiorcami.

Radosław Rubiński

Radosław Rubiński

Absolwent UAM. Kredyty hipoteczne nie mają dla niego tajemnic. Specjalizuje się w programie rządowym Mieszkanie dla Młodych. Prywatnie zapalony społecznik, uwielbia podróże, Europę Wschodnią, historię, literaturę i długie spacery z Ukochaną.

Więcej postów

  • franki

    Tak, można wygrać z bankiem i kredytem frankowym!

»

Facebook