1. Hipoteki.net
  2. >
  3. Aktualności
  4. >
  5. Warszawa „zjada” prawie połowę tortu kredytów hipotecznych

Warszawa „zjada” prawie połowę tortu kredytów hipotecznych

II kwartał to świetne wyniki na rynku kredytów hipotecznych. Razem udzielono ich na łączną kwotę 10,6 mld zł. To lepszy wynik niż te odnotowane w poprzednich dwóch kwartałach. Jak w tym zasługa stolicy?

Bardzo dobry kwartał napędzony MdM-em

Okazuje się, że duża. To ponad 40% z tej kwoty, co oznacza, że w Warszawie kredyt hipoteczny zaciąga się już niemal dwa razy częściej niż było to dwa lata temu.

Jak już wiadomo, II kwartał 2016 r. przebił pod względem wyniku wyśmienity ostatni kwartał 2015 roku, jak mówi raport AMRON SARFiN. Wtedy udzielone kredyty hipoteczne osiągnęły wartość 10,58 mld zł i było ich razem aż 48 707. Od marca do czerwca było ich jeszcze więcej – 49 118 na łączną sumę 10,607 mld zł.

Taka hossa na rynku hipotek została napędzona oczywiście przez dopłaty w ramach programu Mieszkanie dla Młodych. Dofinansowanie wkładu własnego dla młodych osób, zwłaszcza z większą liczbą dzieci, sięgało kilkudziesięciotysięcznych sum, stanowiło i do 2018 roku stanowić będzie dużą pomoc dla ludzi marzących o pierwszych własnych czterech kątach. Ten sam program wpływał na obniżanie cen za metr kwadratowy dzięki ustanowieniu dla różnych lokalizacji osobnych limitów. Deweloperzy musieli się do nich dostosować, oferując tańsze mieszkania. To wpłynęło z kolei na większą liczbę nabywców, którą odnotowujemy zwłaszcza w sytuacji zbliżania się do wyczerpania środków (lub jej połowy, bo to też skutkuje wstrzymaniem wniosków o dopłaty)  przeznaczonych na dany rok.

W tym roku tak dobre wyniki osiągnięto mimo podwyższenia wkładu własnego i zwiększenia wymogów dotyczących potencjalnych kredytobiorców. Druga połowa roku ma być pod tym względem gorsza, jednak wydaje się, że w tak dużym stopniu, jak o tym mówią prognozy.

Warszawa dystansuje

Dobra koniunktura nie omijała także Warszawy, bo to właśnie tam wartość udzielonych kredytów naturalną koleją rzeczy jest największa. Jednak, gdy jeszcze dwa lata temu w stolicy kredyty hipoteczne warte były 25% łącznej sumy zaciągniętych tego typu zobowiązań, to teraz jest to aż 43,27%. To więcej niż wartość kredytów udzielonych poza wszystkimi dziewięcioma największymi miastami w Polsce i aż o 7 razy większa od wyniku aglomeracji katowickiej, gdzie procent ten wynosił 6,21. W sporym przecież Trójmieście wartość nowych kredytów hipotecznych wyniosła tylko 4,74% całej puli.

To potwierdza hegemonię tego miasta na rynku hipotecznym. Niektórzy eksperci mówią, że to zła sytuacja dla całości rynku. Jeśli jednak, taka sytuacja może nam w rezultacie sprzyjać w zakupie mieszkania, zwłaszcza nowego, bo te są w stolicy tańsze od tych z rynku wtórnego, to nic tylko powinniśmy się poważnie nad tym zastanowić. Jeśli mamy możliwości plus ewentualną pomoc państwa, to warto sprawdzać jak wypadają poszczególne oferty kredytów hipotecznych różnych banków na tle innych.

Agnieszka Fodrowska

Agnieszka Fodrowska

Redaktor naczelny enerad.pl - jej specjalnością są tematy związane z rynkiem energii, oszczędzaniem i rozsądnym wydawaniem pieniędzy. Interesuje się również rynkiem nieruchomości. Oprócz tego fascynuje ją historią Wielkich Mogołów. Uwielbia psy, Moto GP, kino indyjskie i przedwojenne.

Więcej postów

  • bachu

    Nikogo nie dziwi fakt, że tam gdzie najwięcej kasy, tam się najwięcej inwestuje. Taki kredyt hipoteczny to sposób na oszczędzanie albo inwestowanie. kalkulator rat, kilka odwiedzin w różnych bankach i można wyjść na swoje.

Facebook