1. Hipoteki.net
  2. >
  3. Wiedza
  4. >
  5. Poradniki ogólne
  6. >
  7. Co to jest Rekomendacja T?

Co to jest Rekomendacja T?

Co to jest Rekomendacja T?
Ocena: 5 (ilość ocen: 6)

Rekomendacje sporządzane i ogłaszane przez KNF mają służyć przestrzeganiu dobrych praktyk w sektorze finansowym. Według twórców zwiększać mają bezpieczeństwo klientów i samych instytucji finansowych. Zagorzali przeciwnicy wszelkich regulacji wskazują, że jeśli naprawiają one jakieś problemy, to przy okazji tworzą nowe. Kto ma rację? Przyjrzyjmy się Rekomendacji T by znaleźć odpowiedzi. Czemu jest ona taka ważna? Bo jej skutki dotykają każdą osobę biorącą kredyt. O nich dowiesz się z naszego poradnika!

Co to jest Rekomendacja T?

W roku 2010 Komisja Nadzoru Finansowego przedstawiła Rekomendację T, która dotyczyła zarządzania ryzykiem detalicznych ekspozycji kredytowych. Mówiąc inaczej miała regulować zakres należności banków z tytułu udzielania kredytów. Konkretnym celem Rekomendacji T miało być zmniejszenie ryzyka nadmiernego zadłużenia Polaków. Kiedy Rekomendacja T weszła w życie w 2011 roku banki przystosowując się do jej założeń uściśliły m.in. sposób liczenia zdolności kredytowej klientów.

W swojej pierwotnej formie Rekomendacja T była przez niektóre podmioty określana jako zbyt restrykcyjna. Naprawiła część złych praktyk, ale kredyty konsumpcyjne stały się trudniej dostępne dla części klientów, którzy “uciekając” przed Rekomendacją T wpadli w ręce nieregulowanych instytucji pożyczkowych o dużym ryzyku. Na reakcję KNF nie trzeba było długo czekać, ponieważ w już w roku 2013, przeprowadziła nowelizację Rekomendacji T, łagodząc część dobrych praktyk banków.

Podstawowe założenia Rekomendacji T

Przez wspomnianą nowelizację Rekomendacji T zasady obu dokumentów z roku 2013 i 2010 różnią się nieco między sobą. Aktualny jest bardziej umiarkowany względem pierwszej wersji założeń. Ale ogólnie, banki widząc pozytywne skutki Rekomendacji T mimo możliwości swobodniejszej jej interpretacji, w większości przypadków stosują się do pierwotnych jej założeń. Dobrze jednak, że KNF dał większy wybór polityki kredytowej samym instytucjom finansowym. To jak odcisnęła się na kredytach omawiana rekomendacja, można opisać na dwóch istotnych aspektach: analizie zdolności kredytowej i wskaźniku LTV, czyli relacji pożyczonej kwoty do wartości zabezpieczenia.

Rekomendacja T a zdolność kredytowa

Żeby Rekomendacja T spełniała swoje zadanie, KNF zalecił, aby banki przyjęły bardziej odpowiedzialny model oceny zdolności kredytowej klienta. Wersji z 2010 zobowiązania kredytowe konsumenta nie powinny być większe niż 50% – 65% jego dochodów netto. Dla klientów zarabiających nie więcej niż średnią krajową relacja kwoty spłacanego zobowiązania a dochody może wynosić maksymalnie 50%. Osoby zarabiające ponad średnią mogą ten stosunek zwiększyć do 65%.

Tak było do nowelizacji Rekomendacji T w 2013 roku. Aktualnie instytucje finansowe mają większą swobodę w określaniu wskaźnika obciążeń kredytowych do dochodów netto. Mogą też skorzystać z uproszczonej procedury oceny zdolności kredytowej w dwóch sytuacjach. Raz, gdy kwota zaciąganego długu w ratach nie wynosi więcej niż czterokrotność przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw. A dwa, w przypadku pożyczek nieratalnych, gdy spełnione zostanie odpowiednie kryterium czasu współpracy klienta z bankiem.

Warunki dla uproszczonej zasady oceny zdolności kredytowej w przypadku kredytów i pożyczek nieratalnych są wtedy gdy:

  • klient współpracuje z bankiem od co najmniej 6 miesięcy a kredyt lub pożyczka nie przekracza sześciokrotności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw,
  • klient współpracuje z bankiem nie mniej niż 12 miesięcy a kwota zobowiązania nie przekracza dwunastokrotności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw,
  • kwota kredytu lub pożyczki nie przekracza przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw.

Rekomendacja T nakłada na bank obowiązek informowania KNF o stosowaniu uproszczonej procedury oceny zdolności kredytowej. Jak widać jednak z szybszej analizy nie skorzystają i tak klienci chcący zaciągnąć kredyt hipoteczny. W każdej jednak sytuacji bank musi sprawdzić konsumenta w bazie danych (np. BIK) pod kątem innych zobowiązań czy oceny historii kredytowej.

Rekomendacja T a wkład własny

Do roku 2013 zakres przedmiotowy Rekomendacji T i Rekomendacji S nie był wyraźnie rozdzielony. Stąd często mylnie przypisuje się Rekomendacji T wymóg posiadania minimalnego wkładu własnego do kredytu hipotecznego. Te zalecenie jednak prezentuje właśnie Rekomendacja S. Precyzyjniej chodzi w niej o potrzebę posiadania przez kredytobiorcę odpowiedniego wskaźnika LTV (ang. Loan to Value), który określa stosunek kwoty pożyczki do wartości zabezpieczenia (tu nieruchomości). Obecnie większość banków wymaga 80% LTV, ale znaleźć można instytucje, którym wystarczy 90% LTV – z tym, że za niski wkład własny, będzie trzeba wtedy odprowadzić dodatkową opłatę ubezpieczeniową.

Jak Rekomendacja T wpłynęła na rynek kredytów hipotecznych?

Omawiana rekomendacja dotknęła przede wszystkim klientów korzystających z kredytów gotówkowych. Eksperci oceniają, że Rekomendacja T była dość restrykcyjna, co spowodowało odpływ klientów o gorszej zdolności kredytowej do firm pożyczkowych i zwiększenia tzw. bankowości cienia. Wskazuje się jednak, że głównym źródłem problemów Rekomendacji T nie jest jej restrykcyjność a raczej ograniczony zakres. Często te same instytucje objęte regulacjami KNF tworzą spółki córki, które nie podlegają już rekomendacjom. Można się zatem spodziewać, że wszelkie działania KNF nadal będą skutkowały niechcianymi konsekwencjami, dopóki sektora finansowego nie potraktuje się jako jednej całości.

Oczywiście Rekomendacja T zmieniła też rynek kredytów hipotecznych. Przy czym ocena jej wpływu jest tu już mniej kontrowersyjna. Zwiększenie wymogów wobec sprawdzenia przez bank zdolności kredytowej konsumenta i bardziej skrupulatna analiza możliwości spłaty długoletniego zobowiązania przyczyniły się do zmniejszenia oferty nieodpowiedzialnych ofert kredytów hipotecznych. Można zatem powiedzieć, że cel przyjęty przez KNF został w dużej mierze zrealizowany. Rekomendacja T zmniejszyła zadłużenie Polaków biorących kredyt mieszkaniowy. Kosztem włożenia większego wysiłku w udowodnienie swojej zdolności kredytowej zyskaliśmy bezpieczniejsze produkty bankowe.

Warto jednak pamiętać, że na zainteresowanych kredytami hipotecznymi czekają inne problemy jak choćby zmienne oprocentowanie, czy ogólnie przerzucanie przez banki na klienta większości ryzyka i kosztów.

Facebook