1. Hipoteki.net
  2. >
  3. Wiedza
  4. >
  5. Poradniki o kredytach hipotecznych
  6. >
  7. Kredyt hipoteczny - na co zwrócić uwagę?

Kredyt hipoteczny – na co zwrócić uwagę?

Osoby, które chcą przy pomocy banku sfinalizować marzenia o własnych czterech kątach lub remoncie mieszkania, powinny przede wszystkim uzbroić się w cierpliwość. Każdy kredytodawca będzie przekonywał Was, że to właśnie jest oferta jest tą najlepszą i najkorzystniejszą. A jak się nie dać wpuścić w maliny i na co zwracać uwagę?

Przygotowanie do zaciągnięcia kredytu hipotecznego

Zanim wybierzecie się na łowy kredytowe, to powinniście najpierw sami ustalić kilka wytycznych odnośnie Waszego kredytu hipotecznego. Niezbędne dane to:

  • Kwota kredytu hipotecznego, jaka Was interesuje – czyli ile pieniędzy potrzebujecie na wykonanie swojej inwestycji, i dodamy: tylko tyle – nie bierzcie więcej niż potrzebujecie.
  • Określcie wkład własny, czyli ile pieniędzy na inwestycje możecie wyłożyć z własnej kieszeni.
  • Wysokość miesięcznej raty – to, ile możecie miesięcznie przeznaczyć na spłatę zobowiązania. Standardowo powinno być to ok 40% Waszych dochodów, warto wziąć pod uwagę, że oprocentowanie WIBOR jest teraz stosunkowo niskie, w przyszłości może się znacząco podnieść – wtedy rata również może wzrosnąć, nawet o połowę! Zostawiajcie więc sobie spory margines zapasu.
  • Okres kredytowania – im dłuższy, tym miesięczne raty niższe, lecz wyższa będzie suma odsetek, i odwrotnie oczywiście.
  • Produkty bankowe – ustalcie, z których skorzystacie, również z jaką częstotliwością, i możecie je podpiąć do umowy kredytowej – pomogą obniżyć rzeczywiste koszty kredytu,
  • Współkredytobiorca – możecie macie kogoś, kto zdecyduje się wziąć z Wami kredyt, a kto ma dobrą zdolność kredytową? Razem będziecie milej widziani.
  • Zdolność kredytowa – warto ją przeanalizować zanim udacie się do banku, możecie sami wystąpić do BIKu o udzielenie niezbędnej informacji. Pomocne może być na przykład wcześniejsze spłacenie pożyczki wziętej na sprzęt AGD.

 

Te podstawowe dane wystarczą, by już po samym wejściu do banku nie dać się uwieść złotoustym sprzedawcom. Co ważne, jak zaczniecie zbierać informacje o ofercie, to notujcie sobie te dane. Łatwiej Wam będzie wtedy zrobić zestawienie ofert i wybrać tę najatrakcyjniejszą.

Koszty kredytu hipotecznego

Solą w oku każdego kredytobiorcy jest różnica pomiędzy tym jaką kwotę pożycza, a tym ile musi oddać bankowi. Dlatego uważnie przyjrzyjcie się wartościom liczbowym, które podawane. A na jakie informacje być szczególnie wyczulonym?

  • Całkowita kwota do spłaty – czyli kwota, jaką będziecie musieli oddać bankowi. Podawana jest ona według aktualnie obowiązującego oprocentowania, które najczęściej jednak jest zmienne, dlatego warto przyjrzeć się też następnemu punktowi,
  • Symulacja spłaty zobowiązania – pokazuje jak będzie kształtować się Wasza miesięczna rata, skutkiem rekomendacji Komisji Nadzoru Finansowego pokazywane są też prognozy spłaty, gdyby Rada Polityki Pieniężnej podniosło stopy procentowe
  • RRSO – czyli roczna rzeczywista stopa oprocentowania, uwzględnia nie tylko tylko oprocentowanie, ale również opłaty przygotowawcze i prowizje – wszystko to, co zaliczane jest do kosztów kredytu.
  • Opłata za nadpłatę – sprawdźcie, czy jeśli oddacie więcej pieniędzy niż wynika to z harmonogramu spłat, nie zostaniecie obciążeni dodatkowymi kosztami

Najlepiej oczywiście porównuje się oferty, gdy mają takie same podstawowe parametry, czyli kwotę oraz okres spłaty. Pomocny w tej sytuacji jest nasz ranking kredytów hipotecznych.

Jak zredukować koszty kredytu hipotecznego

Wiele banków (w zasadzie wszystkie) mają w zanadrzu propozycje, które pozwalają na przykład na zmniejszenie marży naliczanej przez bank. Są to najczęściej produkty oferowane w cross-sellingu, czyli sprzedaży wiązanej. Jak napisaliśmy na początku, najlepiej wcześniej wypisać sobie, to z czego w bankowości korzystacie najczęściej i tylko na to wyrazić zgodę przy umowie kredytowej. Naprawdę bardzo rzadko kredytobiorcom opłaca się brać produkty, których nie używają. Po prostu: jeśli czegoś nie używacie, a w umowie jest zapis o odpłatności, jeśli nie będzie określonej częstotliwości lub salda transakcji, to najczęściej koszty utrzymania produktu przewyższają zysk.

Kredytodawcy zachęcają również do ubezpieczenia się na życie z cesją umowy na bank udzielający kredytu. To oznacza, że jeśli coś nam się stanie i wystąpi ryzyko zalegania w spłacie, to bank otrzyma odszkodowanie od ubezpieczyciela. Niekiedy kredytodawcy narzucają towarzystwo ubezpieczeniowe i konkretną polisę, ale lepiej dla Was, gdy możecie sami wybrać i mieć kontrolę nad warunkami umowy.

Warto również wybrać raty malejące zamiast stałych, zwłaszcza, jeśli oprocentowanie ma w przyszłości wzrosnąć. W przypadku rat malejących jej składowymi są stała część kapitałowa oraz zmienna w czasie część odsetkowa. Jeśli chodzi o raty stałe, to przez cały okres umowy macie mniej więcej podobne raty. No właśnie mniej więcej, ponieważ w stałej kwocie najpierw dominować będzie część odsetkowa nad kapitałową, dopiero później proporcje się zmienią. W praktyce oznacza to, że jeżeli po 5 latach zmieni się stopa procentowa, to znacznie może wzrosnąć rata stała – oprocentowanie będzie naliczone od niespłaconego jeszcze kapitału. Osoba płacąca raty malejące systematycznie pomniejsza część kapitałową, stąd podstawa do naliczania odsetek będzie mniejsza.

Z reguły opłaca się Wam również nadpłacać kredyt. Przykładowo macie ratę w wysokości 1200 zł, ale w budżecie macie zaplanowane na ten cel 1700 zł. Różnicę możecie albo oszczędzać, albo nadpłacać (jeśli nie wiążą się z tym dodatkowe opłaty). Co istotne nadpłata zaliczana jest do spłaty części kapitałowej, więc po pierwsze spada Wam kwota, od której naliczane jest oprocentowanie, po drugie w przyszłości będziecie mieli niższe raty.

Lepiej droższy kredyt hipoteczny?

To, co teraz napiszemy, może być odbierane jako herezja dla kredytobiorców, ale czasem lepiej jest przepłacić. I jest to korzystne, chociaż akurat nie finansowo. Dla przykładu mało osób decyduje się na stałe oprocentowanie zobowiązania, bo zmienne jest obecnie bardziej opłacalne. Ale jeśli RPP podniesie stopy procentowe, to wszyscy, którzy zdecydowali się na zmienne oprocentowanie, nie będą mogli spać po nocach.

Nie do końca rozsądne jest maksymalne napinanie budżetu domowego, by możliwie jak najbardziej skrócić okres trwania umowy i koszty kredytu. Wiadomym jest, że wówczas rata miesięczna jest wyższa. Warto zastanowić się, czy naprawdę przez tyle lat chcecie żyć w stresie i cały czas ograniczać wydatki, by starczało zobowiązania. Tym bardziej, że takie nerwy odbiją się na zdrowiu i na życiu rodzinnym.

Dlatego biorąc kredyt hipoteczny nie dość, że warto przyjrzeć się wszystkim wskaźnikom liczbowym, to jeszcze należy pomyśleć o komforcie życia. To w końcu kredyt ma zaspokajać Waszą potrzebę mieszkaniową, a nie Wy macie żyć po to, by spłacać raty.

Facebook