1. Hipoteki.net
  2. >
  3. Wiedza
  4. >
  5. Poradniki o kredytach hipotecznych
  6. >
  7. Kredyt we frankach szwajcarskich

Kredyt we frankach szwajcarskich

Chyba nie ma osoby, która by nie słyszała o kredytach we frankach. Choć ostatnio zobowiązania te mają bardzo złą sławę, to dalej są osoby nimi zainteresowane. Głównie ze względu mniejsze koszty kredytu i niższe raty niż w przypadku zobowiązania złotówkowego. Warto jednak pamiętać o tym, że dostęp do tego typu kredytów jest mocno ograniczony, wiele banków nie ma go w swojej ofercie.

Kontrowersje wokół zobowiązań hipotecznych we frankach

Wspomnieliśmy o złej sławie tych kredytów, więc przypomnijmy pokrótce sytuację: banki w Polsce proponowały swoim klientom kredyty we frankach szwajcarskich. By zaciągnąć takie zobowiązanie wystarczyła mniejsza zdolność kredytowa, dostępne były również wyższe kwoty. Kurs walutowy przez dłuższy czas był częściowo usztywniony, wyliczano go wyłącznie w stosunku do euro, przy założeniu że frank nie może być zbyt mocny (czyli drogi).

W Czarny Piątek, czyli 15 stycznia 2015 roku, ze względu na straty w gospodarce kraju Szwajcarski Bank Narodowy zdecydował o uwolnieniu kursu franka, który momentalnie się umocnił. I tak dla przykładu: 14.01.2015 kurs zamknięcia w stosunku do złotówki wynosił 3,5455, a 15.01.2015 ten sam wskaźnik miał wartość 4,3164 (rekord dnia wynosił 5,1934). Dla osób mających kredyt w tej walucie oznaczało to gwałtowne podniesienie się wysokości zadłużenia, miesięcznej raty oraz to, że wartość nieruchomości była niższa niż zaciągniętego kredytu.

Na tak złą sytuację miało wpływ wiele czynników, podzielmy je na te związane z klientami: niski poziom edukacji finansowej i praktycznie brak wiedzy o ryzyku zmian kursu walut, a tym samym zbytnie zaufanie do instytucji finansowych; i te po stronie banków: zawyżona zdolność kredytowa wielu klientów i tym samym zbyt wysokie kwoty zobowiązań, brak rzetelnych informacji o ryzyku, wysokie koszty spreadów walutowych, zakazane klauzule w umowach kredytowych. Problem nie został rozwiązany na poziomie władzy centralnej, część kredytobiorców weszła z bankami na drogę sądową (z różnymi podstawami roszczeń)

Po tak gwałtownych zmianach oraz reakcjach społecznych Komisja Nadzoru Finansowego wydała rekomendację, by banki udzielały kredytów w walucie, w której kredytobiorca osiąga największe dochody. W ten sposób duża część Polaków została odcięta od możliwości wzięcia kredytu we franku szwajcarskim, a większość banków wycofała taki produkt ze swojej oferty.

O czym pamiętać, biorąc kredyt hipoteczny we frankach?

Jeśli pracujecie za granicą i zdecydujecie się na kredyt w szwajcarskiej walucie, to musicie pamiętać o kilku podstawowych kwestiach:

  • Ryzyko zmian – frank szwajcarski należy do jednych z najbardziej stabilnych walut na świecie, nie znaczy to jednak, że jego kurs jest ciągle taki sam.
  • Nadzór nad inwestycją budowlaną – jeśli budujecie dom, to koniecznie przeznaczcie część budżetu na zatrudnienie specjalistów, którzy będą monitorować jakość wykonanych prac, a także nadzorować ich postęp. Pracując za granicą nie jesteście w stanie dojrzeć wszystkiego, jednak to Wy, jako kredytobiorcy, jesteście rozliczani z przebiegu prac przez bank.
  • Negocjacje – macie stałą pracę, spore oszczędności i czystą kartę w historii kredytowej? W takim razie nie musicie akceptować standardowych warunków, a starajcie się rozmawiać z bankiem o ich poprawie.
  • Plany – chyba jeden z najważniejszych elementów. Od tego, jak zamierzacie układać Waszą przyszłość, zależy zasadność wzięcia kredytu hipotecznego we frankach. Jeżeli planujecie szybki powrót do Polski, to lepiej jest oszczędzać z bieżących przychodów i później wziąć kredyt w złotówkach.
  • Wiedza – nic nie zastąpi tego, czego sami zdołacie się dowiedzieć na temat kursów walut, spreadów, klauzul niedozwolonych i innych zagadnień związanych z kredytami walutowymi.

Zalety kredytu hipotecznego we frankach szwajcarskich

Mimo kontrowersji, jakie wzbudziły wcześniej kredyty frankowe, to nadal wielu Polaków chciałoby móc z nich skorzystać, nawet jeśli nie mają dochodów w tej walucie. Dzieje się tak przede wszystkim ze względu na niższy koszt kredytu – oprocentowanie kredytów w obcej walucie jest niższe ze względu na to, że stopa procentowa jest niższa i liczona według wskaźnika LIBOR lub EURIBOR. W porównaniu do kredytu w złotówkach mniejsza jest całkowita kwota do zwrotu.

Efektem mniejszego oprocentowania jest niższa rata kredytowa, szybciej więc spłacamy część odsetkową i przechodzimy do spłaty kwoty zobowiązania. Jest to wygodniejsze dla nas i naszego miesięcznego budżetu.

Względna stabilność kursu franka szwajcarskiego: celowo piszemy względna, ponieważ przed Czarnym Piątkiem część ludzi wierzyła, że wartość tej waluty będzie usztywniona cały czas, a ich kredyt będzie bezproblemowy. Choć za tę jednostkę monetarną musimy obecnie zapłacić więcej, to powinniście pamiętać, że na tle innych walut europejskich kurs franka jest w miarę stabilny.

Kredyt hipoteczny we frankach – wady

Największym minusem tego zobowiązania jest to, że bardzo trudno jest je zaciągnąć. Raz, że niewiele banków ma jej w swojej ofercie. A dwa, to konieczność uzyskiwania dochodu w tej walucie. Główną przeszkodą dla dużego grona kredytobiorców jest właśnie ta druga przyczyna.

Spread walutowy – to różnica między kursem kupna a sprzedaży franka, która generuje zarobki dla banku, natomiast dla Was jest dodatkowym obciążeniem.

Innym warunkiem, niekorzystnym dla klienta, kredytu hipotecznego we frankach jest bardziej restrykcyjne badanie zdolności kredytowej. Oznacza to, że musicie wykazać się wyższymi zarobkami i stabilnością pracy.

Po wykazaniu się zadowalającym prawdopodobieństwem spłaty zobowiązania, musicie jeszcze być przygotowani na dwa kolejne rozczarowania finansowe. Pierwsze to wymagany wkład własny. Przy zaciąganiu kredytów w złotówkach wynosi on od 15 do 20%, a w przypadku franka szwajcarskiego minimalny wkład własny jest na poziomie 20-30%. Najpierw musi Was być stać na ten kredyt, powinniście wcześniej zgromadzić odpowiednie oszczędności. Drugie możliwe rozczarowanie dotyczy oferowanej przez bank kwoty kredytu – będzie to maksymalnie 70% wartości zabezpieczającej zobowiązanie nieruchomości.

Teraz coś, o czym już wspominaliśmy: ryzyko walutowe. Chociaż zaznaczyliśmy, że kurs franka jest względnie stały, to ryzyko jednak istnieje i należy mieć tego świadomość.

Przewalutowanie kredytu zaciągniętego we frankach szwajcarskich

Jeżeli należycie do grona frankowiczów, którzy zaciągnęli kredyt hipoteczny przed styczniem 2015 roku, to niestety, ale macie małe szanse, by przewalutowanie kredytu na zasadach ustalonych przez bank było dla Was korzystne. Dlatego właśnie w sądach toczy się wiele postępowań wytoczonych przez pokrzywdzonych kredytobiorców. Musimy tutaj jednak wyróżnić parę istotnych różnic, jeżeli chodzi o podstawę roszczeń:

  • Błędy rachunkowe w umowie – oznacza to po prostu tyle, że bank w umowie z Wami zawartej przedstawił błędne wyliczenia.
  • Kredyt indeksowany do franka – oznacza to tyle, że klient banku nigdy obcej waluty nie widział, mało tego, nie widział jej również bank. Kredyt jest jedynie waloryzowany do kursu franka szwajcarskiego, od jego ceny zależy wysokość raty. Było to opłacalne, w czasie, gdy waluta Szwajcarii miała niski kurs. Po jego wzroście gwałtownie wzrosło również zadłużenie oraz wysokość miesięcznej raty.
  • Nieprecyzyjne warunki umowy – tutaj instytucja finansowa, która udzieliła kredytu, w niejasny sposób ujęła pewne punkty (spread walutowy, denominacja) i później wykorzystuje je, by zawyżyć kwotę do spłaty.

Dwa ostatnie punkty dotyczą szerszego zagadnienia klauzul niedozwolonych, nazywanych w prawie abuzywnymi. Najprostsza definicja mówi, że to są te zapisy umowy, które są sprzeczne z ogólnie przyjętymi normami i rażąco naruszają dobro konsumenta. Takich zapisów w umowach być nie powinno i to banki, jako instytucje zaufania publicznego, powinny dbać o to, by umowa była precyzyjna i nie zawierała błędów.

Jak natomiast do spraw dotyczących kredytów we frankach podchodzą sądy? Tutaj nie ma jednoznacznej odpowiedzi, ponieważ wiele zależy od tego, jaka jest podstawa roszczeń. Inaczej również są traktowane osoby niewykształcone i podatne na manipulację od tych, które na przykład mają wykształcenie ekonomiczne i znają zasady panujące na rynkach finansowych.

Wracając jednak do kredytów zaciąganych obecnie, to zawsze macie możliwość przewalutowania zobowiązania. Pamiętajcie jednak, że wzrośnie wówczas stopa procentowa i do spłaty będzie mieli więcej odsetek, wyższa będzie również miesięczna rata. Warto się zdecydować na taki krok dopiero po dokładnych kalkulacjach, tak by korzyści przeważyły nad stratami.

Facebook