1. Hipoteki.net
  2. >
  3. Wiedza
  4. >
  5. Poradniki o kredytach hipotecznych
  6. >
  7. Umowa w kredycie hipotecznym - na co zwrócić uwagę

Umowa w kredycie hipotecznym – na co zwrócić uwagę

Formalności kredytowe z reguły są dość długie i męczące dla kredytobiorcy. Kiedy jest już podpisywana umowa, to często już nie sprawdzamy dokładnie jej zapisów, tylko ufamy, że doradca kredytowy zawarł w niej wszystko to, co ustalaliśmy ustnie. Jest tak głównie ze względu na język w jakim są spisywane umowy – jest on pełen terminów finansowych i zawiłych sformułowań.

Skutek jest jednak taki, że później w trakcie trwania kredytu dowiadujemy się o pewnych ograniczeniach lub dodatkowych obowiązkach. Dlatego lepiej ograniczyć zaufanie do pracownika banku i dokładnie sprawdzić zapisy umowy. Pewnym minusem jest to, że banki bardzo rzadko wydają egzemplarz umowy przed jej zawarciem, nie możecie więc przeczytać dokumentu w domowym zaciszu. Ale to nie zwalnia Was jednak od lektury.

Zacznij od słownika hipotecznego i pytaj!

Nawet jeśli nie dysponujesz fachową wiedzą, to pomocny powinien być słownik pojęć hipotecznych, które będą używane w dokumencie. Część terminów możecie z łatwością znaleźć na naszej stronie, na przykład czym jest RRSO czy marża. Znajomość podstawowej terminologii jest bardzo przydatna, ale jeśli nie rozumiesz jakieś zbitki pojęć lub coś wydaje się być niejasne, to dopytuj pracownika banku.

I tutaj chcielibyśmy podkreślić z całą mocą, że pracownik banku ma obowiązek odpowiedzieć Wam na wszystkie pytanie związane z umową. Wyjaśnienie powinno być do skutku, to znaczy przedstawione Wam w taki sposób, aż zrozumiecie, co podpisujecie. Oczywiście, powinniście szanować doradcę kredytowego i nie zadawać pytań złośliwych lub tylko po to, by móc łapać za słówka.

Niestety częściej zdarza się tak, że klienci boją się dopytywać o szczegóły. Dzieje się tak z różnych powodów, a najczęściej dlatego, że boją się oceny ze strony pracownika banku. Nikt po prostu nie chce być postrzegany jako osoba, która nie wie i być może jest niekompetentna. Tutaj uspokajamy: nic złego, jeśli nie znacie się na kredytach hipotecznych, bo nigdy wcześniej nie mieliście z nimi nic wspólnego. A nawet jeśli mieliście: w Waszym interesie jest wiedzieć i rozumieć.

Liczby w umowie o kredyt hipoteczny

Co najważniejsze jest w umowie kredytowej? To przede wszystkim liczby. One wskazują, ile pożyczacie, ile trwa umowa i ile pieniędzy musicie oddać. Dlatego nawet jeśli nie rozumiecie wszystkich zapisów, to nic nie zwalnia Was od tego, by sprawdzić, czy wszystkie najważniejsze, ustalane wcześniej ustnie, dane się zgadzają:

  • Kwota kredytu,
  • Całkowita kwota do zwrotu,
  • Prowizja banku,
  • Marża banku,
  • Wszelkie opłaty (administracyjna, przygotowawcza, za wcześniejszą spłatę, nadpłatę),
  • RRSO.

Jeśli wykryjecie jakieś nieprawidłowości, to poproście pracownika banku o ich sprostowanie. Nawet w banku zdarzają się czasem błędy rachunkowe.

Niewiele osób korzysta z usług radcy prawnego lub doradcy finansowego, by zweryfikować swoja umowę kredytową. Tuż przed jej podpisaniem chodzi już bardziej o sprawdzenie jej pod względem merytorycznym. Warto przypomnieć, że jeśli kredytodawca nie chce wydać Wam umowy, to możecie eksperta zabrać ze sobą do oddziału instytucji i tam poprosić o wgląd do dokumentu. Za tę usługę radcy lub doradcy zapłacicie więcej niż za zwykłe zapytanie, ale takie działanie skutecznie pomaga wyeliminować niejasne lub niekorzystne sformułowania w umowie.

Prawo jest po Waszej stronie – trzeba tylko o tym wiedzieć

Jeśli w przeszłości podpisaliście dokument, w którym były zapisy dla Was jawnie niekorzystne lub kredytodawca interpretuje niejasne zapisy z krzywdą dla Was, to nie jesteście na straconej pozycji i nie musicie ponosić konsekwencji wcześniejszej niewiedzy.

Banki są instytucjami zaufania publicznego, jednak ich działania nie zawsze są przepisowe. Wtedy drogą rozwiania wszelkich wątpliwości jest założenie sprawy sądowej. Drogę wszystkim kredytobiorcom przetarli tutaj “frankowicze”, którzy coraz częściej słyszą korzystne dla siebie wyroki. Oczywiście sprawy zakładane bankom różnią się od siebie, ale te, w których górą są klienci, mają jedną wspólną cechę: mają mocne wnioski dowodowe i odpowiednią argumentację.

Facebook